

Sandra, 28 lat, mama dwulatka
Napisała do mnie, kiedy po powrocie z macierzyńskiego waga doszła do 73,5 kg, a wcześniej latami trzymała 64-67.
W pierwszej wiadomości: „Cały czas jestem śpiąca, po posiłkach szczególnie”. Była pewna, że na trening siłowy nie ma teraz czasu.
Ułożyliśmy posiłki pod IO, które robi się szybko, i trening, który mieściła w drzemce synka.
-12,3 kg.Po kilku tygodniach pisała: „czuję się świetnie, naprawdę jakbym nie była na diecie”. Pod koniec października uznała, że dalej poprowadzi się sama. W grudniu zapytałem o jej cel, 58 kg: „Waham się od 58,5 do 59, ale jest spoko i mogę powiedzieć, że osiągnięty”.




